Inaki Astiz cieszy się po golu w meczu Ruchem Chorzów - fot. Mishka / Legionisci.com
read this in english
Uwaga: Wiadomość archiwalna!
Legia Warszawa 2-0 Ruch Chorzów
Wiśnia, źródło: Legionisci.com
Legia-Ruch: Relacja z meczu
Legia Warszawa pewnie 2-0 pokonała na własnym boisku Ruch Chorzów w ramach 19. kolejki ekstraklasy. Pierwszego gola dla stołecznej drużyny zdobył w 34. minucie Inaki Astiz, a drugiego po godzinie gry Henrik Ojamaa. Piłkarze Jana Urbana zrehabilitowali się tym samym swoim przeciwnikom za przegraną z 10 sierpnia, gdy ulegli przy Cichej 1-2.
Pierwsze minuty upłynęły po znakiem przewagi Legii. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce, dlatego swobodnie mogli biegać po połowie chorzowian. W 6. minucie formę Michała Buchalika po raz pierwszy sprawdził Łukasz Broź. Były gracz Widzewa Łódź spróbował uderzenia lewą nogą zza pola karnego, lecz golkiper przyjezdnych bez problemów złapał piłkę. Z biegiem czasu poziom zawodów znacząco się nie polepszył. Obydwie jedenastki, jakby znużone panującą zimową aurą, nie potrafiły poważnie zagrozić bramce oponenta.
W 26. minucie dziennikarze zgromadzeni na stadionie mogli obejrzeć kolejny strzał legionisty. Tomasz Brzyski chciał bezpośrednim uderzeniem z rzutu wolnego zaskoczyć Buchalika, ale tym był bardzo czujny. Dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy Inaki Astiz otworzył wynik spotkania. Hiszpański defensor najlepiej odnalazł się szesnastce Ruchu po rzucie rożnym i na raty pokonał bramkarza z Chorzowa. Pierwszy strzał piłkarza Legii trafił bowiem w słupek, ale dobitka znalazła już drogę do siatki. Tuż przed końcem pierwszej odsłony okazję miał jeszcze Ivica Vrdoljak, lecz kopnął futbolówkę zbyt anemicznie i Buchalik nie musiał zbytnio wykazać się, żeby zaliczyć udaną obronę.
Kilka chwil po zmianie stron do remisu powinien doprowadzić jeden z podopiecznych Jana Kociana. Ruchista po dobrym dograniu z prawej flanki z kilku metrów zamiast wprost do bramki trafił w świetnie interweniującego Dusana Kuciaka. Kilkanaście minut potem przyjezdni raz jeszcze zmarnowali stuprocentową szansę na doprowadzenie do remisu. Grzegorz Kuświk znalazł się w sytuacji sam na sam ze słowackim bramkarzem, ale zbyt długo zwlekał z podjęciem decyzji i finalnie gracz "wojskowych" był górą. Po godzinie gry z dokładnej wrzutki Marka Zieńczuka skorzystał Maciej Jankowski, jednak jego próbę z łatwością wyłapał Kuciak. Pomimo tego, że to piłkarze Jana Kociana lepiej weszli w drugą połowę to Legia odpowiedziała zdobyciem drugiego gola.
W 63. minucie Miroslav Radović doskonałym podaniem wypuścił Henrika Ojamę, a Estończyk po stanięciu oko w oko z Buchalikiem pewnie go pokonał. Siedem minut później Radović ponownie popisał się znakomitym dograniem. Tym razem Serb obsłużył Patryka Mikita, a ten w znakomitej okazji fatalnie chybił. Od tej pory Legia nie forowała już tempa. Ekipa "wojskowych" starała się spokojnie rozgrywać piłkę na połowie rywala i nie dawać przeciwnikowi szansy na zdobycie kontaktowej bramki. W 84. minucie Filip Starzyński mógł pokonać Kuciak uderzeniem z rzutu wolnego, lecz trafił w poprzeczkę. W doliczonym czasie gry Kuświk chciał wykorzystać nieporozumienie pomiędzy Astizem oraz bramkarzem Legii, ale szarpany lekko za koszulkę nie zdołał oddać groźnego strzału.
Legia Warszawa 2-0 Ruch Chorzów
1-0 Astiz 34'
2-0 Ojamaa 63'
Legia: 12. Dusnan Kuciak - 19. Bartosz Bereszyński, 15. Inaki Astiz, 3. Tomasz Jodłowiec, 14. Jakub Wawrzyniak - 21. Ivica Vrdoljak. 23. Helio Pinto (77, 37. Dominik Furman) - 28. Łukasz Broź (46, 7. Henrik Ojamaa), 32. Miroslav Radović, 17. Tomasz Brzyski, 13. Wladimer Dwaliszwili (46, 27. Patryk Mikita).
Ruch: 22. Michał Buchalik - 15. Martin Konczkowski, 32. Marcin Malinowski, 2. Piotr Stawarczyk, 3. Daniel Dziwniel - 8. Jakub Smektała (77, 87. Jakub Kowalski), 4. Łukasz Surma, 16. Bartłomiej Babiarz (46, 34. Maciej Jankowski), 5. Marek Zieńczuk (65, 29. Kamil Włodyka), 7. Filip Starzyński - 9. Grzegorz Kuświk.
żółte kartki: Astiz - Starzyński.
sędziował: Paweł Pskit.
Komentarze: (17)
Sam nie wierze w to co widzę, Ojamaa gra zespołowo!
Na Ruch wystarczyło, ale słabo to wyglądało na szczęście są trzy punkty. Ruch to zespół przeciętnych graczy świetnie ustawionych przez niezłego trenera, a w Legii bez zmian świetni gracze, którzy robią różnicę tylko wuefista na ławce trenerskiej i jego asystent dziennikarz.
Radovic-klasa sama w sobie !!!!
Droga Redakcjo.
W sierpniu przy ul. Cichej było 2:1 ( Saganowski )
Janek mowil, ze styl niewazny. Alez owszem. Bardzo wazny. 2ga polowa slaba w Legii wykonaniu. Pozaru brak, ale nowego trenara szukac trzeba!
Ja myślę ze kozlowski powinien zamknąć stadion za przekleństwa piłkarzy slyszane na antenie. Wez pan powiedz jak mam wytłumaczyć Dzieciom co znaczy slowo k.wa jakie dało sie słyszeć? ?Gdyby byly starsze wiem co bym powiedzial....panie wujewodoooo
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Dodaj swój komentarz:
autor:
e-mail:
treść:
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE:
- Dean Klafurić zwolniony! (267)
- Legia Warszawa 0-2 Spartak Trnava (207)
- PS: Nawałka odmówił Legii (162)
- Nawałka od środy trenerem? (152)
- Klafurić: Możemy pokonać Spartak w rewanżu (145)
- Ukrainiec kandydatem na trenera (133)
- LIVE!: Spartak Trnava - Legia Warszawa (129)
- Spartak Trnava 0-1 Legia Warszawa (117)
- Legia Warszawa 1-3 Zagłębie Lubin (106)
- Klafurić: Przegrana bitwa, ale nie wojna (94)
Zgłoś newsa!
Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam!
Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!