Wiwat maj, 2 maj, dla kiboli błogi raj - fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com
Uwaga: Wiadomość archiwalna!
Relacja z trybun: Wiwat maj, 2 maj...
Bodziach, źródło: Legionisci.com
Finał Pucharu Polski w końcu miał prawidłową otoczkę. Stadion Narodowy, liczne grupy kiboli i efektowne oprawy. No i zupełnie przypadkiem ktoś wylosował do tego meczu drużyny, które były w stanie pokazać się godnie. Szkoda tylko, że liczba biletów dla obu stron nie była trochę wyższa, ale Lech i tak miał niespotykaną w Polsce okazję, by pojechać na wyjazd w ponad 10 tysięcy osób.
Finał Pucharu Polski to jedyna taka możliwość z naszym kraju, bowiem żaden inny stadion nie jest w stanie przyjąć tak licznej grupy kibiców jednego z klubów. Fani obu klubów, którzy otrzymali do dyspozycji po 10100 biletów, rozprowadzili je bardzo szybko. Legioniści do biletów dołączali okazjonalną koszulkę z hasłem "Przyszliśmy po swoje" z datami 16 dotychczasowych triumfów w walce o krajowy puchar.
8 specjali Lecha
Lech do Warszawy przyjechał ośmioma pociągami specjalnymi, z których 6 ruszało z Poznania oraz po jednym z Gniezna i Piły. Do tego część lechitów podróżowała autokarami, podobnie jak ich zgodowicze z Ostrowca Świętokrzyskiego, Gdyni i Krakowa. Ci z poznaniaków, którzy postanowili samodzielnie przemieścić się ulicami Warszawy, mieli z reguły pecha. Sporo niebieskich barw poznaniaków dało się zauważyć przywiązanych do butów.
Przemarsz legionistów
Legioniści w dniu meczu zebrali się w samo południe pod swoim stadionem. Cztery godziny przed rozpoczęciem finału, ubrany w białe koszulki kilkutysięczny tłum, przemaszerował mostem Poniatowskiego pod stadion Narodowy. Pochód wyglądał efektownie, a byłyby jeszcze lepiej, gdyby stawili się na nim wszyscy z 10 tysięcy osób. Wejście na trybuny było dość sprawne. Warszawiacy zajęli miejsca za bramką od strony Ronda Waszyngtona. W momencie wyczytywania składu obu klubów, dało się zauważyć proporcje na sektorach "neutralnych". Zdecydowaną przewagę mieli na niej legioniści (10 tys.), chociaż trzeba przyznać, że lechici tam zasiadający (ok. 2 tys.), w jakiejś części byli w barwach.
Pierwsze oprawy
Przed meczem obie strony miały wystarczająco dużo czasu by oflagować swoje sektory. Lechici mieli trochę zamieszania w tym względzie, ponieważ ściągali płótna na I piętrze, ze względu na planowaną oprawę. Na wyjście piłkarzy jako pierwsi choreografię pokazali warszawiacy. Była to kartoniada przedstawiająca herb Legii oraz barwy klubowe, malowany transparent rozciągnięty elegancko po środku herbu - "Narodowa Duma". Chwilę później cały stadion odśpiewał hymn narodowy. Lechici na początek meczu - dosłownie parę minut po nas - zaprezentowali pierwszą oprawę: malowaną sektorówkę "Wnosić, palić, depenalizować!", którą uzupełniły kartoniki tworzące napis "PIRO" oraz imitację ognia. No i jak można się było spodziewać, poznaniacy odpalili pierwszą tego wieczora porcję pirotechniki - głównie ognie wrocławskie.
Na trybunach przewaga Legii
Fani obu klubów od początku meczu ruszyli z głośnym dopingiem. Kto był głośniejszy, nie będziemy pisać. W sektorze legionistów nie było słychać Lecha i pewnie nas również w momencie śpiewu poznaniaków, nie było słychać w ich sektorze. Faktem jest, że mieliśmy większe wsparcie ze strony sektorów neutralnych, a fanów tam zasiadających kilka razy "wykorzystaliśmy" do pieśni na dwie strony. Oczywiście z obu stron nie mogło zabraknąć uprzejmości, jak to bywa w przypadku meczów Legii z Lechem.
Lech "odpalał" co chwila
Jako pierwsi z gola cieszyli się lechici. Część przyjezdnych zdjęła wtedy koszulki i zaczęła zabawę z powiewającymi setkami flag na kiju. Na szczęście radość pyrusów nie trwała zbyt długo i to my świętowaliśmy gola dla Legii. Po bramce przejęliśmy - przynajmniej z mojej perspektywy - inicjatywę na trybunach. W drugiej połowie jako pierwsi choreografię zaprezentowali fani Lecha. Składały się na nią - sporych rozmiarów płótno "Pyrlandia Królestwo Kolejorza", do którego zaprezentowali konkretne racowisko na dolnym poziomie swojego sektora. Trzeba przyznać, że w drugiej połowie lechici odpalili mnóstwo rac - dwa konkretne racowiska, a do tego kilkanaście razy płonęło po kilka rac. Właściwie niewiele zabrakło, by w sektorze Lecha przez całą (!) drugą połowę coś się paliło. Nawet o tej porze dnia, kiedy cały czas było jasno, race wyglądały fajnie.
Wiwat maj, 2 maj...
Nasz zespół w drugiej połowie wyszedł na prowadzenie i około 20 tysięcy fanów z Łazienkowskiej szalało na trybunach. Na 10 minut przed końcem spotkania legioniści zaprezentowali drugą oprawę. Najpierw rozciągnięte zostały dwie największe sektorówki - Panorama Warszawy oraz poniżej Wielka Flaga. Gdy obie "zjechały", pojawił się sporych rozmiarów malowany transparent "Wiwat maj, 2 maj, dla kiboli błogi raj!", a po odliczaniu, na Żylecie pojawiły się flagi na kiju i pirotechnika (race, świece dymne, ognie wrocławskie).
Poznańskie zabawy
W ostatnich minutach meczu śpiewaliśmy głośno "Puchar jest nasz...", wiedząc, że już nic nie może odebrać nam 17-go Pucharu Polski. Po ostatnim gwizdku sędziego sektor Lecha zamilkł zupełnie. "Hej k... coście tak cicho" - skandowaliśmy pod ich adresem. Poznaniacy tymczasem rozwiesili transparent "Bierzcie co wasze i bawcie się" z namalowanym członkiem. Jak lubią bawić się słowiki, wiedzą wszyscy, ale takie zabawy nie są praktykowane w stolicy. Inna sprawa, że widocznie poznaniacy już wcześniej przewidzieli, że pucharu nie zdobędą.
Puchar na gnieździe
Po meczu najpierw świętowaliśmy z piłkarzami wygraną, a później po odebraniu trofeum zawodnicy podeszli pod nasz sektor i przekazali puchar na kilka minut puchar w ręce kibiców. Fajnie wyglądała "Żyletka" wykonana na gniazdo, którą ozdobione było miejsce, z którego warszawiacy prowadzili doping.
Podczas meczu na naszym sektorze, oprócz 27 flag, rozwieszone były następujące transparenty: "Maciek AMT Trzymaj się! PDW", "Chraniuk, Pazur, Bolek, Młody, Michał, Karpiu, Budrys, Siekiera, Mandziej, Maciuś AMT, Maniuś, Biały, Japa, Kazik Socho, Michał Jelonki, Pigol, Baran, Gucio, Pawełek, Gazownik, Bodek. Bracia Czekamy", "Ch... w dupę temu, kto odda głos KomoroWSkIemu" i "Marek 'Hanior' Hanna. Prostytutka, CBŚ i Prokuratury".
Puchar jest nasz, a przed nami kolejny mecz z Lechem. Tym razem w lidze i przy Łazienkowskiej. W przyszłą sobotę wypełnijmy nasz stadion po brzegi i pomóżmy piłkarzom wygrać z "Kolejorzem" także w drodze po kolejne mistrzostwo Polski.
Oflagowanie Legii: Deyna, Warriors, Wielkie Księstwo Warszawskie, Legia Warszawa (szczecińska), Nieznani Sprawcy, Warszawiacy, Centralny Wojskowy Kochany Sportowy, Ultras, Legia Warszawa (malowana), Legia Fans, Mistrz Polski, Olimpia Elbląg, Olimpia, Zagłębie Sosnowiec, Legia (reprezentacyjna), Semper Heroica, CWKS, Legia, Wielki CWKS, Legijni Patrioci, Piekiełko, Legia Warszawa (Norwegia), Den Haag, Capital City, 1916, FC Den Haag, BKS Bielsko.
Frekwencja: 45 322
Kibiców Lecha: 10 100 + 2000 (neutralne)
Flagi Lecha: 16
Kibiców Legii: 10 100 + 10 000 (neutralne)
Flagi Legii: 27
Autor: Bodziach
Fotoreportaż z Finału PP - 180 zdjęć Mishki i Woytka
Fotoreportaż z Finału PP - 85 zdjęć Kamila Marciniaka
Fotoreportaż z Finału PP - 172 zdjęcia Piotrka Galasa
Komentarze: (45)
Kto woli głosować na Doopę jego sprawa. Każdy wie na kogo chce głosować!
"na trzeźwo i na biało" - nie wszystkim sie udało. Stąd takie zamulanie i brak pierdolnięcia.
Szanowna Redakcjo, bierzcie co wasze było nawiązaniem do koszulek Legii, i było by pokazane bez względu na rezultat meczu.
@ mat - jakby niechcący pyraki wygrały to by tego transparentu nie było
Pozdrowienia z Konina. Ten puchar to wielka sprawa, przecież......."cała Polska widziała" jestem szczęśliwy ....super Legia, Legia Warszawa
Zagłębie Sosnowiec (150),BKS(80),Olimpia(45)Den Haag(30) i troche Opolszczyzny z Kędzierzyna i innych mniejszych miast plus paru z Sandomierza,Hajnówki i Puław
Był spokój ponieważ PO i Bronek chcą dobrze wypaść przed wyborami i potrzebna im propaganda sukcesu. Gdyby nie to po pierwszej racy, którą rzuciły pyry, mecz byłby przerwany. Prowokatorzy z sb wiedzą, jak wykorzystać taką sytuacje, tak jak na Marszu Niepodległości.
redakcja zapomniala dodac o łks-ie na trybunach z lechem... nawet flge na fotkach widac...
Mam pytanie. Dla kogo były te gwizdy i buczenie pod koniec pierwszej połowy? Bo w TV nie pokazali telebimu .
CALA POLSKA TO WIDZIALA JAK PILECZKA DO BRAMECZKI PIEKNIE SIE TURLALA NIE MA LEPSZEGO OD NASZEJ GWIAZDY MARKA SAGANOWSKIEGO DZIEKI ZA ZWYCIESKIEGO GOLA JESTES WIELKI GWIAZDO KLANIAM SIE DALES NASZEJ LEGIUNII PUCHAR TYLKO LEGIA POZDRAWIAM ZYCZE POWODZENIA MOI NAJWSPANIALSZY PILKARZU MOI IDOLU WIELKI SZACUNEK
W 2012 roku my też mieliśmy niespotykaną w Polsce okazję, by pojechać na wyjazd w ponad 10 tysięcy osób ale ktoś nam tą przyjemność odebrał. Co by nie mówić kibicowsko super mecz. Lech ze sporą ilością piro , wy z niezłym dopingiem. Fajnie by było za rok z wami zagrać. Pozdro
brawo. ale lech wygral kibicowsko pirotechnika. mial jej pelen wor.
relacja całkiem obiektywna, oby więcej takich spotkań.
Trochę brakło do pełni szczęścia, ale i tak bardzo dobrze się zaprezentowaliśmy. Wgl obie ekipy należycie uhonorowały* finał PP.
Trochę z hymnem się nie zgrało.
Wstęga przesunięta w lewo. Chyba, że celowo.
Więcej dymu, więcej rac. Chociaż na pewno wieczorową porą było by okazalej, ale i rzeczywisty termin miał swoje plusy.
Po początkowym przestoju pod bramą, bardzo szybkie wejście i kontrola ? hm powiedzmy, że tak to nazwiemy.
Niestety są osoby, którym słoneczko nie służy ;p
Dobrze, że kolejny raz, władze* postanowiły nie denerwować porywczych kibiców bez powodu i było w porządku. W sumie im to na rękę. Pomijając mniejsze nakłady na sprzątanie trasy przemarszu, to jeszcze w myśl "niewiedza może przerażać" nie widzisz, nie wiesz ilu/skąd itd.
Więc do soboty po kolejną wygraną, tylko może niech teraz bramki z litości nie dają. I czekać na fetę.
Brawo bracia
Dobrze że autor przypomniał o " słowikach " bo mam wrażenie że większość zapomniała !!! TYLKO LEGIA .
Po sobotnim meczu nie mam najmniejszych wątpliwości że akustyka na Narodowym jest do bani.Po stokroć wolę nasz stadion na Ł3.
Zbierane było konfetti na finał. Zostało użyte? Czy po prostu mi umknęło oglądając finał przed TV i na Youtube :P
Kuchenkorz konfetii zawiezie jutro do skupu makulatury. W królestwie Amici i Amazona liczy się każda złotóweczka.
Zapamiętajcie raz na zawsze. ... Nie tylko Elbląg, Sosnowiec, B-B , ....bo zawsze obecni są Przedstawiciele Z Mławy, Ciechanowa, Brodnicy, ]Płońska a na tym meczu było od 100 do 200 ,pewnie byłoby i więcej, gdyby bilety były. .. Ale cóż. ..:~) Puchar Jest Nasz
co by nie mówić dziwnie się siedziało na neutralu obok kibiców amicy... w G24 mało brakowało i mógł być dym jakby się poznaniacy wdali w dyskusje po pierwszej bramce dla Legii ale siedzieli cicho i udawali ze nie słyszą zaczepek w swoją stronę
Ech łezka w oku się kręci amica znowu na kolanach !!!!
Radość tym większa , że między kolegami z którymi miałem przyjemność oglądać 5;0 w Częstochowie wtedy jeszcze z łachem :)
Ciężko się doping niesie, racja.
Konfetti zawsze można samemu z kartonów rwać.
moim zdaniem nasza kartoniada duzo lepsza niz Lecha. Racowisko minimalnie lepsze zrobili Lechici choc nasze bylo bardziej ograniete, ogolnie doping Legii był zdecydowanie bardziej zywiolowy i glosny przynjamniej mi sie tak obiektywnie wydaje patrzac z neutralnego choc siedzialem blizej sektora Legii:)
Fajnie było wczoraj, ale ja też wolę jednak nasz stadion, tam doping idealnie się zgrywa. Nie wiem, może z przyzwyczajenia tak twierdzę, ale wczoraj rozjeżdżało się to wszystko. Takie pojedyncze mecze jak ten finał spoko, jednak całe szczęście mamy swój stadion i tam Legia niech rozgrywa swoje mecze.
Telewizja kłamie , masz zwyczaj oglądać w tv to nie bądź taki ciekawski :)
konfetti tylko na użytek prasy z trybun konkretnie z obu stron :)
2. maja ma być, a nie maj !!!! oprawa z błędem
Po rozmowach z ludźmi z sektorów neutralnych , lech był trzykrotnie słabszy niż kibice Legii.
do książek. Zapoznaj sie z tekstem piosenki patriotycznej p.t. "Mazurek 3 maja".
albo udajesz albo jesteś debilem co nigdy w życiu żadnej książki nie przeczytał :)
poczytaj sobie w wolnej chwili o konstytucji 3 maja a dowiesz sie do jakiej pieśni nawiązywała oprawa i wszystko zrozumiesz (chyba)
Może warto też o tym napisać: "Jako Legioniści z Białej Podlaskiej zasponsorowaliśmy wyjazd grupy z Placówki Opiekuńczo-wychowawczej w Szachach na finał Pucharu Polski. Mega atmosfera, wspaniałe przeżycia, zapadną wychowankom w pamięci na długo. Opiekunom też się podobało :) Dzięki wszystkim którzy dołożyli się do tego szczytnego celu!"
Wzięte z: https://www.facebook.com/BialskiBastionLegii07
Radomsko - obecne !!! Pozdro dla Braci z Grochowa i Pragi za wspólny melanż ;)
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Dodaj swój komentarz:
autor:
e-mail:
treść:
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE:
- Dean Klafurić zwolniony! (267)
- Legia Warszawa 0-2 Spartak Trnava (207)
- PS: Nawałka odmówił Legii (162)
- Nawałka od środy trenerem? (152)
- Klafurić: Możemy pokonać Spartak w rewanżu (145)
- Ukrainiec kandydatem na trenera (133)
- LIVE!: Spartak Trnava - Legia Warszawa (129)
- Spartak Trnava 0-1 Legia Warszawa (117)
- Legia Warszawa 1-3 Zagłębie Lubin (106)
- Klafurić: Przegrana bitwa, ale nie wojna (94)
Zgłoś newsa!
Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam!
Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!